Gabriel Knight 3:Blood of Sacred, Blood of Damned

Kilka lat temu znana większości graczy firma Sierra wypuściła znakomitą grę „Gabriel Knight – Sins of Fathers” czyli Grzechy Ojców. To była typowa gra z gatunku przygodówek, której bohaterem był prywatny detektyw, tytułowy Gabriel Knight rozwiązujący zagadkę kryminalną. Akcję gry jej autorka – pani Jane Jansen – umieściła w Nowym Orleanie, gdzie musieliście się zmierzyć z wyznawcami kultu voodoo, przy okazji poszukując swoich rodowych korzeni. Dotarliście do Niemiec, gdzie w mrocznym zamczysku von Ritterów, od wieków rezydowali wasi przodkowie. Każdy dziedzic włości pełnił rolę – Łowcy Cienia. Knight dopełnił rytuału pasowania na Łowcę, potem spotkał się ze swoim stryjem, a ten wprowadził go w arkana kunsztu. Tak wyposażony, Gabriel powrócił do Stanów, gdzie nastąpiła ostateczna rozgrywka. Gra była doskonała i miała niesamowity klimat. Po około trzech latach pojawiła się jej kontynuacja „Gabriel Knight – The Beast Within” w tej natomiast, bohater ponownie udał się do Niemiec, gdzie znajdował się rozwikłaniem tajemnicy serii morderstw przypisywanych wilkołakom. I tak oto doszedłem poprzez wspomnienia do sedna tematu, czyli części trzeciej. Wasz dzielny detektyw, otrzymuje zaproszenie do wiejskiej rezydencji potomka ex rodziny królewskiej. Szybko się okazuje, że nie zaproszono was na sielski piknik. Książę Pan ma synka i niepokoi się o jego bezpieczeństwo – a źródło niepokoju stanowi stara klątwa, która mówi o prześladowaniach przez wampiry. Okazuje się, ze przybyliście w odpowiednim czasie. Podczas pierwszej nocy, kiedy obejmujecie piecze nad dzieckiem zostaje ono porwane. Podejmujecie pościg, aż do niewielkiego miasteczka Rennes-le-Chateau, gdzie trop ssie wam urywa. Wkrótce jednak odkryjecie, że tajemnica rodziny Księcia i sekrety miasteczka są ze sobą ściśle powiązane. Do miasteczka wkrótce przybędą wycieczkowicze, a wy rozpoczynacie długie i żmudne śledztwo. Wkrótce do was dołączy wasza koleżanka Grace.
Zabawę zaczynacie w małym hotelu, gdzie wynajęliście pokój. Będziecie sobie poruszali się po całym trójwymiarowym świecie. Grafika w „GK3” jest po prostu świetna. Wszystko jest super dokładne i wykonane z dużą dbałością o szczegóły. Powodu do zachwytu dostarczaj również fantastycznie wykonane postacie. Nie dość, że wyglądają niesamowicie realistycznie, to jeszcze się tak zachowują. Każda postać ma swoją charakterystyczną mimikę twarzy. Od razu was ostrzegam, że za taki luksus dla oczy płacicie sprzętem na jakim gracie. Na moim chodziło nieźle, ale nie wiem co ze słabszymi komputerami. Skoro grzebiemy w elementach technicznych gry, to trzeba napomknąć o dźwięku. Głosu głównemu bohaterowi użyczył nie nikt inny, jak sam Tim Curry, przez co zyskał główny bohater. Pozostałe postacie też nie są najgorsze, mówią z właściwym akcentem dla swego pochodzenia. Muzyka jest dynamiczna i pojawia się w odpowiednich sekwencjach i momentach gry. Interfejs sterowania jest banalny. Kursor myszki podpowiada wam, że właśnie wskazaliście interaktywny przedmiot, a gdy kliknięcie na takim obiekcie, rozwija się pasek z możliwościami do wykonania w tej chwili czynnościami. Kamerą sterujecie za pomocą myszki i klawiatury. Tym co może was jeszcze zachwycić jest realizm i żywość świata w jakim będziecie przebywać. Aż przyjemnie się spaceruje po ulicach miasteczka, czasem możecie ssie natknąć na jakieś zwierzątko lub tubylca. Zagadki, bo to przecież przygodówka nie należą do najłatwiejszych, zwłaszcza dla kogo kto nie wie jak smakują gry tego gatunku. Ale jeśli trochę logicznie pomyślicie, powinniście je rozwiązać. Wtedy to będziecie się śmiać pod nosem, że to było takie proste i tak długo kombinowaliście. Krótko mówiąc „Gabriel Knight 3” ma zadatki by stać się jeszcze jedna kultowa pozycją z gatunku przygody. Ciekawa i wciągająca fabuła łączy ze sobą rewelacyjna oprawę, dając w końcu niesamowitą grywalność. Szkoda tylko, powie pewnie wielu z was, że nie jest zlokalizowana w polskiej wersji językowej, no ale cóż, czasami i tak musi być. Jeśli jednak ktoś się nudzi w zimowe wieczory i dosyć ma mordowania i gwałcenia, niech sięgnie po ten produkt i popracuje logiką, a nie mięśniami.

Category:
Rating:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...