4×4 Evo

Ideologia

Mówcie co chcecie, ale powiem wam jedno. Prawdziwymi samochodami dla prawdziwych mężczyzn nie są w żadnym wypadku auta sportowe, lecz są nimi kilkutonowe bryki terenowe. To w nich dopiero można poczuć luksus podróżowania i poczuć, że jest się „panem i władcą”. Niestety, w naszym państwie nie każdy może sobie pozwolić na luksus posiadania Jeepa Grand Cherokee czy Dodgea Durango pozwolić. Kasy wciąż jest mało, a i tak myślimy często o czym innym niż zakup samochodu. Właśnie dla takich marzycieli, Terminal Reality, stworzyli 4×4 Evo, czyli grę pretendującą do miana symulacji wyścigów samochodów terenowych.

Spełnienie snów

Muszę szczerze przyznać, że na grę o takiej właśnie tematyce czekałem od bardzo dawna. Tradycyjne wyścigi szosowe, czy też rajdy samochodami osobowymi już mnie znużyły i oczekiwałem gry, która pozwoli mi się wcielić w rolę kilkutonowego samochodu terenowego. Stało się tak właśnie za sprawą całkiem niezłego 4×4 Evo. Do samej gry wprowadziło mnie świetne intro, ukazujące zmagania metalowych bestii z napędem na obydwie osie. Te samochody jeżdżące po najbardziej niedostępnych terenach naszej planety naprawdę sprawiły, że moje serducho zaczęło mocniej i szybkiej bić.

Menu, tryby i trybyki

Sprawą oczywistą jest to, że gra nie ma w chwili obecnej praktycznie żadnej konkurencji, więc oszczędności typu kiepskie wizualnie menu potrafię przełknąć bez żadnych problemów. Po prostu nie tu autorzy dali się poznać jako wielce utalentowani graficy. Jeśli chodzi o menu gry, ważne jest nie to jak ono wygląda, ale to, co zawiera. A jest, nie powiem, sporo opcji. Oprócz wybrania trybu gry, możemy także pogrzebać w opcjach konfiguracyjnych programu, obejrzeć listę najlepszych wyników, czy chociażby przejrzeć zachowane replaye.
Tryby zabawy oferowane przez grę są cztery. Możemy po prostu pojeździć po torze na czas, wziąć udział w pojedynczym wyścigu, rozegrać mistrzostwa w trybie kariery, lub udowodnić swoją przewagę kumplom i kumpelom w trybie gry sieciowej. Jeśli wybierzemy zabawę w jeżdżenie na czas, wystarczy potem tylko wybrać samochód, jego kolor oraz tor, na którym chcemy poszaleć. Jeszcze tylko wprowadzenie kilku zmian w ustawieniach pojazdu (czułość skrętu, rozłożenie mocy i siły hamowania) i można ruszać na tor.
Gdy już zapoznamy się z zasadami sterowania samochodem, czas zmierzyć się z komputerowymi przeciwnikami. Stopień ich „inteligencji” jest regulowany, więc konkurować można tak z żółtodziobami, jak i starymi wyjadaczami tego sportu. Jeszcze ciekawiej może być, kiedy zagramy z kimś po sieci.
Zdecydowanie najlepiej w 4×4 Evo prezentuje się tryb kariery. Polega on na rozgrywaniu serii wyścigów i zarabianiu na tym pieniędzy. Za początkową sumkę pieniędzy (30,000$) niezbyt wiele będzie można kupić.
Z nowo nabytym autem będziemy mogli się teraz wybrać do sklepu, gdzie czekają na nas części zamienne. Są one podzielone na kilka grup, w zależności od tego, którego aspektu jazdy samochodem dotyczą. Mowa tu o np. elementach układu zawieszenia, układu kierowniczego, czy też o silniku.
Odpowiednie i przemyślane inwestycje spowodują, że nasz samochód będzie szybszy, bardziej niezawodny i dzięki niemu zarobimy więcej pieniędzy. Lżejsze części to mniejsza waga samochodu. Wyścigowa skrzynia biegów to krótsze przełożenia i lepsze przyśpieszenia. Trzeba Wam wiedzieć, że podczas wyścigów, nasz samochód uszkadza się nieco, więc po danym etapie, wypadałoby nasze pokiereszowane auto naprawić. Z czasem , gdy uzbiera się spora sumka, będziemy mogli kupić drugi samochód i nim kontynuować rajdy. W garażu bowiem można mieć niekoniecznie tylko jeden samochód. Możemy ich mieć kilka. Miejsca starczy na pewno.
Od wyboru samochodu, zależeć będzie, w jakich rajdach będziemy mogli jeździć. Mając samochód z napędem na jedną oś (2WD), na pewno nie weźmiemy udziału w zmaganiach tych aut, które mają napęd na osie dwie (4WD). Podobnie rzecz ma się w drugą stronę.
Dodam może jeszcze, że podczas jazdy można przełączać rozkład napędu na 2D i 4D (w dodatku na ustawienie drogowe i terenowe). Fajnie, nie?

Bryki z moich snów

Samych samochodów jest w grze 24, pochodzących od najznamienitszych w całym świecie producentów tego typu pojazdów. Mało? A co powiecie na to, że każdy występuje w kilku wersjach silnikowych i wyposażenia? No, teraz to co innego, nie? Suma sumarum, jest tego tałatajstwa kilkadziesiąt sztuk. Każdy z nich opisany jest kilkoma parametrami, co pozwoli nam na teoretyczną oceną jego przydatności. Możemy zmieniać także kolory aut, jednak ich wybór jest ograniczony. Szkoda, że na przykład nie można pobrykać sobie różowiutkim Lexusem LX 300. Kolejną wadą wyboru samochodów jest to, że brakuje wśród nich modeli takich firm jak np. Opel czy Isuzu. A tak chciałem pojeździć starym Trooperem.

Tory

Tia, tory. Cóż by tu o nich rzec? Hm, jest ich tu 15, czyli w sam raz. Ich umiejscowienie jest bardzo zróżnicowane. Przyjdzie nam bowiem przemierzać ośnieżone wzgórza na Alasce, Lasy w górach Kolorado, a nawet pustynne bezdroża i składowisko toksycznych odpadów. Słowem zróżnicowanie terenowe jest jak się patrzy.
Środowisko geograficzne jest wykonane bardzo ładnie. Tekstury ziemi skał i terenów, po których będziemy jeździć, są bardzo dobrze „spreparowane”. Dokładne i wyraźne, sprawiające wrażenie „realnych”. Tu śnieg wygląda jak śnieg (często zmieszany z ziemią), piach jak piach (świetnie wykonany efekt spękanej od palącego słońca ziemi). Jest naprawdę za co ekipę tworzącą grę pochwalić. Świetną rzeczą jest to, że trasy nie są puste. Pełno na nich różnego rodzaju przeszkadzajek w postaci pnie po ściętych drzewach, drewnianych bali i słupów. Co więcej, w bezpośrednim otoczeniu torów cały czas coś się dzieje. Jeżdżą osobowe samochody, wywrotki, maszyny budowlane. Zaraz obok toru stoi często masa budynków. Są to zarówno domki mieszkalne, jak i magazyny. Jest też hangar z F117A Stealth Eagle w środku i rzeka, na której utknął amerykański niszczyciel (okręt, oczywista). Poza tym, spotkamy różnego typu roślinność. Drzewa powstrzymają nas na chwilę, gdy w nie uderzymy, czyli wszystko jest, jak na razie, w porządku. Jak na razie, bo w końcu okaże się, że gra wcale nie jest taka genialna.

Doznania zmysłowe

Grafika w 4x4Evo jest bardzo dobra. Engine odpowiedzialny za jej generowanie przypomina tak „na oko” ten z Motocross Madness 2 (by Microsoft). Animacja jest płynna i szybka nawet na słabszych komputerach. To bardzo dobra cecha gry, gdyż w obecnych czasach proces optymalizacji kodu jest po prostu sprawą zapomnianą. Poziom detali samochodu jest naprawdę imponujący. Widać, że w prawidłowe odwzorowanie modeli samochodów włożono mnóstwo pracy. Efekt tych wysiłków jest bardzo dobry, gdyż wozy wyglądają świetnie i w dodatku tak „realnie”. Spod kół leci ziemia, błoto, śnieg tudzież trawa. Na szybach i karoserii, odbijają się promienie słońca, widać też znaną z wielu gier wyścigowych i nie tylko „flarkę”, będącą efektem bezpośredniego padania promieni słonecznych na obiektyw wirtualnej kamery. Wygląda to całkiem nieźle. Ogólnie za oprawę graficzną należy się ludziom z Terminal Reality piątka.
Dźwięk jest także niezgorszy. Silniki „pracują” pod maską jak trzeba. Wszystko „odzywa” się tak jak powinno i nie ma żadnych dźwiękowych przekłamań. Naprawdę wszystko jest pod tym względem w należytym porządku. Dziwna sprawa jest natomiast z muzyką. Stanowi one mieszankę techno, drum’n’bass i lekkiego rockowego pogrywania. Jest szybka i większość powinna przypaść do gustu. Ja, z powodu nieco odmiennych horyzontów muzycznych, po kilku minutach wyłączyłem tę, którą zaserwowali mi producenci gry, a odpaliłem Vadera i ich „Litany”. Z tą muzyką grało mi się dopiero wyśmienicie.

Błędy jednak są…

… i to nawet spore. Nie wspomniałem jeszcze nic o realizmie prowadzenia aut. No właśnie. Jest on taki sobie. Niby dobrze czuć, że te fury ważą po kilka ton i ciężko się nimi steruje, ale twórcy gry nie ustrzegli się od kilku wpadek przy tej okazji.
Po pierwsze, zbyt łagodnie samochód reaguje na wciśnięcie hamulca. Tak zwykłego, jak i ręcznego. Nie pomaga tu regulacja siły i rozkładu hamowania. Samochód po prostu jedzie dalej tak jak jechał, bardzo powoli zwalniając. Jeśli jedziemy po prostej, to jeszcze pół biedy, ale gdy za późno zorientujemy się, że mamy zbyt wysoką prędkość a chcemy wejść w zakręt, to nie ma bata. Lądujemy poza torem, choćbyśmy nie wiem co robili.
I tu kolejna usterka. Po wypadnięciu z trasy i uderzeniu w jakikolwiek element otoczenia, nasz samochód praktycznie staje w miejscu. Nie odbije się od przeszkody i nie potoczy w cholerę, tylko stanie w miejscu, jak robot, któremu nagle wysiądą baterie. Ja wiem, że te samochody ważą te kilka ton, ale to wygląda tak, jakby ważyły co najmniej kilkanaście.
Następna wpadka realizmu gry: przy skoku i lądowaniu z niego, samochód niemal przysysa się do ziemi i niewzruszony jedzie dalej. Qrde bele, normalnie, po takim skoku, każdy samochód powinien stracić nieco na stabilności i powinno zacząć nim rzucać jak cholera i „prowadzać” z lewa na prawo i z powrotem. A tu nic z tego. Jedziemy dalej, jak by nigdy nic. To smutne, bo skopano całkiem nieźle zapowiadający się symulator jazdy samochodem terenowym.
To jednak wad nie koniec. Kolejną jest amfibiopodobne zachowanie samochodu pod wodą. Jeśli wiedziemy naszym wozem pod wodę, a zdarzy nam się to na pewno nie raz, okaże się, że nas samochód zachowuje się jak amfibia, jeśli nie łódź podwodna. Nasza bryka czuje się w wodzie jak Kowal w pubie. Nawet nie działa na niego zmiana ośrodków. A przecież woda jest (na ogół) gęstsza od powietrza, prawda? W grze natomiast tego nie widać. Samochody są super-szczelne i nawet na głębokości 4m nic nie tracą na prędkości. Ja już sam nie wiem. Przecież normalnie kierowca by się dawno utopił.

Podsumowanie

4×4 Evo miała wszelkie szanse na zostanie wielkim hitem. Gdyby autorzy gry nie zepsuli paru jej aspektów, na pewno tak by się stało.
Nie znaczy to jednak, że gra jest kiepska. Przeciwnie. 4×4 Evo to wysokiej jakości produkt, który na pewno wielu osobom przypadnie do gustu. Polecam go każdemu fanowi wyścigów samochodowych, bo choć posiada kilka wad, to nadal jest to świetna gra, która wypełni kupującemu ją kilka długich wieczorów.

Category:
Rating:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...